niedziela, 5 października 2014

Wege Rosół - aromatyczny i rozgrzewający :-)

Od niedawna nie jem mięsa i jak powiedziałam, że zrobię rosół, to mój współlokator dziwnie się na mnie spojrzał i powiedział, że on tego jeść nie będzie... Cóż, kilka dni później udało mi się go wyprowadzić z tego błędu. ;) Zjadł cały talerz, a nawet dodał na końcu że było smacznie.

Nie użyłam żadnej kostki bulionowej, ani nic z tych rzeczy. Sekret tkwi tutaj w dobrej jakości włoszczyźnie, ziołach (przede wszystkim lubczyk), a żeby były tzw. "oka", posiłkowałam się sosem sojowym, do tego koniecznie kurkuma i papryka słodka, które nadają trochę kolorków.




Składniki:
2, 5 litra mineralnej albo przegotowanej wody
2 cebule
3 marchewki
seler
pietruszka
natka pietruszki


Przyprawy:
1 łyżeczka lubczyku
3 ziarna ziela angielskiego
4 liście laurowe
ząbek czosnku
pół łyżeczki kurkumy
szczypta mielonej gałki muszkatałowej
szczypta mielonej słodkiej papryki
3 łyżki sosu sojowego
sól morska
  • Obierz selera, marchewkę i cebulę. Wszystkie warzywa dokładnie umyj. 
  •  Pokrój marchewkę , pietruszkę i seler w słupki. 
  • Do garnka wlej wodę mineralną albo przegotowaną. Dodaj lubczyk, liść laurowy, zielę angielskie, gałkę muszkatałową, kurkumę, paprykę i cebulę. Całość gotuj 50 minut, koniecznie na małym ogniu. 
  • Pod koniec gotowania posól i popierz oraz dodaj sos sojowy i poszatkowaną pietruszkę,

Jest bardzo aromatyczny i idealny na jesienne obiady. 

11 komentarzy:

  1. Robię podobny, tylko na zwykłej kranówie wszystko gotuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jednak wolę użyć przegotowaną albo wcześniej przefiltrowaną, mam wrażenie że lepiej wtedy smakuje. :)

      Usuń
    2. Aha, ja nie dodaję soi. Musze z nią uważać, bo źle wpływa na leki, które biorę. Dziś gotowałam. :-)

      Usuń
  2. Dawno nie jadłam rosołu, teraz będę częściej gotować zupy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż mnie ochota zebrała na taki rosołek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię rosołu. Dlatego na moim weselu była pomidorówka ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że nie jestem wege, to mnie rosół odrzucał właśnie przez gotowanie w nim mięsa, w ogóle nie lubię zup ''na mięsie'', jedynie jak ma być jakaś zupa-krem-papka, bo chore gardło czy coś, to wtedy pierś z kurczaka zmiksowana ujdzie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię rosół, ale w takiej wersji jeszcze nie miałam okazji spróbować.

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :-) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...