niedziela, 8 września 2013

Jak jedna butelka zastępuje 300 - Bobble Bottle

Z zakupem tej butelki długo się powstrzymywałam, bo wydanie kilkudziesięciu złotych na "zwykłą" butelkę do wody wydawało mi się fanaberią.

Najpierw zakupem kusiła ekocentryczka, a później zielony koszyczek. W końcu i ja postanowiłam dołączyć do szczęśliwego grona posiadaczy bobble bottle.

Opis producenta:
Butelka bobble:
  • oczyszcza zwykłą wodę kranową z zanieczyszczeń organicznych i chloru,
  • pozostawia niezmienioną ilość minerałów, zachowując dobre dla zdrowia pierwiastki,
  • jedna butelka zastępuje przynajmniej 300 zwykłych butelek z wodą,
  • jest wolna od BPA (biosfenolu A), ftalanów i PCV (polichlorku winylu).

Butelkę użytkuję już od paru miesięcy i jestem bardzo z niej zadowolona. Chociaż wydałam na nią kilkadziesiąt złotych, to koszt ten bardzo szybko się zwrócił. Obliczyłam że w miesiącu wydawałam na butelkowaną wodę (najchętniej piłam Cisowiankę albo Ostromecko)  przynajmniej ok. 65 zł.

Filtr do butelki (który trzeba wymieniać co dwa miesiące) kosztuje 30 zł. Miesięczny wydatek na bobble bottle wynosi więc zaledwie 15 zł. Oprócz tego nie produkuję już codziennie kolejnej hałdy śmieci! :)



Bobble jest wygodna, ekologiczna, ekomoniczna i smak też jest bardzo zadowalający. Oprócz tego naprawdę świetnie wygląda i jest bardzo poręczna.


Kupiłam dwie butelki: dla siebie i mojego lubego. Dla mnie wybrałam swój ulubiony zielony, a dla niego ulubiony czarny.





                                      Bobble jest też idealna na nasze rowerowe wyprawy.




10 komentarzy:

  1. Zastanawiam się od dlugiego czasu nad takim filtrem do domu i do butelki tylko ta niewiadoma smaku skutecznie mnie odstrasza. Skąd wiadomo jak mineralizowana jest nasza woda w tej butelce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem :) Ona jest tak mineralizowana jaką sobie wlejemy + oczyszczona z zanieczyszczen :)

      Usuń
    2. Dokładnie :) Do domu można kupić dzbanek z filtrem. Też mają taki w ofercie.

      Usuń
  2. kurczę, świetny pomysł..
    Ja też bardzo dużo wydaję na wodę...
    Tyle że ja, kupuję wodę po 99 gr i nie wiem, czy koszt mi się zwróci tak jak Tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy długofalowym używaniu koszt się na pewno zwróci. :)

      Usuń
  3. Od jakiegoś czasu używam dzbanka filtrującego i przy mojej twardej wodzie sprawdza się świetnie. Zupy i sosy są dużo smaczniejsze, herbata nie zostawia osadu na kubkach, a czajnik jest bez kamienia. W porównaniu do wcześniejszych wydatków przeznaczonych na kupno wody zwraca się bardzo szybko, dlatego pewnie się skuszę i na taka butelkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie muszę kupić dzbanek do domu. :-)

      Usuń
  4. Fajny pomysł, ja o tym jeszcze nie słyszałam. Ładnie to nawet wygląda... Ale u mnie by się nie sprawdziło, bo po pierwsze: nie znoszę wody. Piję tylko taką smakową, jak już muszę, choć kaloryczna jest zazwyczaj. I po drugie: mieszkam w mieście, w którym gatunkowo kranówa jest drugą co do jakości w kraju. Dlatego filtry by mi się nie przydały, mogę pić kranówę prosto z kranu. Jest nawet lepsza od sporej liczby wód mineralnych. No ale mimo to wybieram po prostu herbatę. Jestem uzależniona od tego napitku... ;)

    Pozdrawiam,
    Sol

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam herbatę. :) Ale taka butelka jest na przykład idealna na siłownię.

      Usuń
  5. Jestem na tak! Zarówno jeśli chodzi o koncert Yarji Turunen jak i zakup tej flaszki!

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :-) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...