sobota, 25 maja 2013

Smakowe unieniesienia według Adriana - olej lniany



Sponsorem tego postu jest mój Ukochany, który niestety od samego urodzenia cierpi na atopowe zapalenie skóry. Suche ręce, usta, twarz to niestety typowe symptomy tej choroby...

Pewnego dnia postanowiłam, żeby namówić go na picie oleju lnianego.  Do tej pory nie wiem jak mi się to udało, ale w końcu zgodził się. :) Teraz już sięga po ten olej z własnej woli.

Dwa dni temu minęły 3 miesiące od rozpoczęcia kuracji. Efekty? Widoczne gołym okiem. Skóra zdecydowanie bardziej nawilżona  i wypoczęta.

Oto co o efektach mówi sam zainteresowany:

Ja: - Kochanie, dlaczego poleciłbyś olej lniany?
On: - Noooo, jest lepiej.
Ja: - Możesz bardziej obrazowo?
On: - Hmm, ręce są ładniejsze.
Ja: - A rano?
On: - A rano twarz nie jest taka sucha. I mogę się bezboleśnie uśmiechnąć.
Ja: - Czy warto pić olej lniany regularnie?
On: - Jeśli ktoś lubi smak stóp spoconego goryla.
Ja: ..........
On:- Odczuwalną różnicę na gorszę zauważyłem gdy tylko zapomniałem pić go przez dwa dni, wtedy skóra od razu się pogorszyła.
Ja: - Opisz technikę spożywania! :)
On: - Najpierw trzeba wlać od 2 do 6 łyżek do szklanki i zalać to wodą. Zanim zacznie się pić, trzeba przygotować sobie coś do przegryzienia. Teraz należy zatkać BARDZO MOCNO nos i wypić zawartość szklanki. Nie odtykając nosa trzeba wytrzeć usta z resztek oleju, zjeść naszą przegryzkę i popić dużą ilością wody. Dopiero teraz można odetkać nos i modlić się, żeby nam się nie odbiło.
Ja: Do czego przyrównasz smak oleju lnianego?
On: - Do smaku wody w której pływał spocony lemur, do której wsypano jeszcze garść rybich łusek i żabich wątróbek. Z lekką nutą mięty.

Ja: - Ale warto?
On: - Zdecydowanie warto.


W olej lniany zaopatrujemy się w aptece dbam o zdrowie. Kupujemy zawsze ten: olej lniany budwigowy nieoczyszczony

Nie kupujcie oleju lnianego w sklepach, ponieważ nie może być wystawiany na światło. Musi być przechowywany w zaciemnionym i chłodnym miejscu.



Niestety muszę się zgodzić że jest obrzydliwy w smaku, ale warto przecierpieć te doznania smakowe dla takich walorów takich jak bogactwo w  kwasy tłuszczowe omega-3, wspomaganie procesów trawiennych i silne działanie antyoksydacyjne.




11 komentarzy:

  1. heheh opis smaku... najlepszy po prostu :P ale ważne że działa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Proponuję spożywanie oleju lnianego w postaci pasty wg przepisu dr Budwig. Jest to biały, koniecznie chudy, ser zmiksowany z olejem lnianym. Taka pasta jest smaczna. Można ją jeść jako twarożek np. ze szczypiorkiem i rzodkiewkami ale można też na słodko np. z miodem czy z owocami. Można tez używać do smarowania pieczywa zamiast masła. Myślę, że warto spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olej lniany jest okropny i psuje cały smak sałatki, no ale cóż- piję go z aloesem:P

    OdpowiedzUsuń
  4. Piłam kiedyś przez chwile olej lniany i faktycznie nie ma dobrego smaku to trzeba przyznać :D Zdecydowanie smaczniejsze jest siemię lniane, które popijam codziennie od ok 2 miesięcy :) Ale ogólnie warto pić olej/siemię, bo efekty regularnego spożywania są zauważalne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmmm będę musiała spróbować, ale z relacji Twojego faceta najbardziej urzekło mnie:
    "Dopiero teraz można odetkać nos i modlić się, żeby nam się nie odbiło."

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja teściowa jest istną fanką tego oleju. Poleca go wszystkim robi maceraty na nim. :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. A czy myślisz, że jakby jeść siemię lniane, to dawałoby podobny efekt? Bo to można np. dodać do pieczonego pieczywa lub ciastek i wtedy nie będzie problemu, że nie jest smaczne... ;)

    Pozdrawiam serdecznie,
    Sol/Monique

    PS. Polecam mały PODWÓJNY KONKURS u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój luby jest uczulony na siemię lniane w takiej postaci, swędzi mu po nim gardło. Po oleju nie ma takiego problemu.

      Usuń
  8. A ja bardzo lubię olej lniany, zwłaszcza na chlebie czy ziemniakach. :)

    Faktycznie, cudowny specyfik.

    OdpowiedzUsuń
  9. Olej lniany olejowi lnianemu nierówny. Naprawdę świeży olej lniany szczególnie z nasion odmiany OLIWIN o złotych nasionach jest w smaku rewelacyjny. Jest wolny od tego posmaku, który nie wszystkim przypada do gustu. Polecam spróbować. Więcej informacji www.skarbynatury.eu

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja tam lubię smak oleju lnianego ^^ Dodaję też czasem do sałatek ^^

    Pozdrawiam.
    canpasawi

    OdpowiedzUsuń

Za każdy komentarz serdecznie dziękuję :-) Na wszelkie pytania postaram się odpowiedzieć.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...